Pod koniec października, kiedy większość roślin kończy już kwitnienie, ogrody i cmentarze wypełniają się kolorowymi chryzantemami. Ich kwiaty pojawiają się w czasie, gdy dni stają się coraz krótsze, drzewa tracą liście, a chłodne poranki zapowiadają nadejście zimy.

W Polsce chryzantemy kojarzą się przede wszystkim z dniem Wszystkich Świętych, pamięcią o zmarłych i przemijaniem. W Chinach ten sam kwiat od wieków symbolizuje długowieczność, wytrwałość i szlachetność. Co ciekawe, również w Chinach białe i żółte chryzantemy bywają składane na grobach. Symbolika długowieczności i pamięci o zmarłych nie wykluczają się więc wzajemnie.

Skąd biorą się tak odmienne skojarzenia? I dlaczego właśnie chryzantema, rozkwitająca u schyłku roku, stała się w chińskiej kulturze symbolem długiego życia?

23 października rozpoczyna się Shuāngjiàng – Opadanie Szronu, osiemnasty z 24 sezonów słonecznych i ostatni sezon jesieni w tradycyjnym chińskim kalendarzu.

W tym czasie trawy i drzewa żółkną, liście opadają, a wiele owadów szuka schronienia przed nadchodzącym chłodem. Poranna rosa coraz częściej ustępuje miejsca szronowi, który podczas pogodnych i chłodnych nocy tworzy się bezpośrednio na powierzchni roślin w postaci delikatnych kryształków lodu. Przyroda stopniowo ogranicza swoją aktywność, przygotowując się do zimy. Jednak nie wszystkie rośliny podążają tym samym rytmem.

W poprzednim sezonie, Hánlù – Zimnej Rosie, jednym z trzech charakterystycznych zjawisk przyrodniczych było właśnie rozwijanie się żółtych kwiatów chryzantem. Ich późne kwitnienie od dawna fascynowało chińskich przyrodników, poetów i lekarzy.

Dlaczego chryzantemy kwitną jesienią? Z botanicznego punktu widzenia chryzantemy są interesującym przykładem roślin reagujących na długość dnia i nocy. Zjawisko to nazywamy fotoperiodyzmem.

Wyróżniamy rośliny dnia krótkiego, dnia długiego oraz takie, których kwitnienie nie zależy w istotnym stopniu od długości dnia.

Do roślin dnia krótkiego należą między innymi chryzantemy i poinsecje, znane jako gwiazdy betlejemskie. U wielu ich odmian tworzenie pąków kwiatowych rozpoczyna się wtedy, gdy noce stają się odpowiednio długie.

Z kolei rośliny dnia długiego, takie jak szpinak czy sałata, przechodzą do fazy kwitnienia pod wpływem wydłużającego się dnia, zwykle późną wiosną lub latem. Dla nas, jako konsumentów, jest to zjawisko niepożądane, ponieważ po rozpoczęciu kwitnienia liście często stają się gorzkie i tracą wartość użytkową. Dla samej rośliny jest to jednak naturalny etap rozwoju, prowadzący do wytworzenia nasion.

Dawni Chińczycy nie znali fizjologicznych mechanizmów fotoperiodyzmu, ale doskonale dostrzegali związek między porą roku a kwitnieniem roślin. Interpretowali go poprzez przemiany Yin i Yang. Chryzantema rozkwitała wtedy, gdy dni stawały się coraz krótsze, a Yin stopniowo zyskiwało przewagę nad Yang.

W klasycznym dziele Bencao Gangmu Li Shizhen opisuje chryzantemę następująco:

„Chryzantema wyrasta wiosną, bujnie rozwija się latem, kwitnie jesienią i owocuje zimą. Przyjmuje qi wszystkich czterech pór roku, doświadczając zarówno rosy, jak i szronu. Jej liście usychają, lecz nie opadają, a kwiaty więdną, lecz się nie osypują”.

To niezwykle piękny sposób przedstawienia rośliny. Chryzantema nie jest postrzegana wyłącznie przez pryzmat swoich kwiatów, lecz jako organizm, którego rozwój obejmuje cały cykl sezonowych przemian. Nawet po przekwitnięciu zachowuje swoją postać, jakby nie chciała poddać się nadchodzącej zimie.

Li Shizhen przywołuje też starszy utwór Zhong Hui (III w.), Odę o chryzantemie, w której autor opisuje pięć szczególnych piękności tej rośliny.

  • Pierwszą jest jej okrągły, wysoko wzniesiony kwiat, przywodzący na myśl biegun nieba.
  • Drugą – czysta żółta barwa, utożsamiana z Ziemią, zajmującą centralne miejsce w chińskiej symbolice pięciu przemian.
  • Trzecia piękność dotyczy czasu kwitnienia: „Wcześnie wyrasta, lecz późno rozkwita – oto cnota człowieka szlachetnego”.
  • Czwarta to zdolność rozkwitania pomimo chłodu: „Wystawia się na szron, a mimo to rozwija kwiaty – oto obraz niezłomnego charakteru”.
  • Piąta piękność nawiązuje do chryzantemy unoszącej się lekko w czarze napoju – pokarmu nieśmiertelnych, z którym wiązano nadzieję na długie życie.

W ten sposób Zhong Hui połączył cechy botaniczne rośliny z symboliką kosmiczną, moralną i wyobrażeniami o długowieczności. Jej późne kwitnienie nie jest oznaką słabości czy schyłku. Przeciwnie – staje się wyrazem dojrzałości, cierpliwości i wytrwałości.

Podobny obraz odnajdujemy w poezji Su Shi, wybitnego poety epoki Song. W utworze Zèng Liú Jǐngwén, czyli „Do Liu Jingwena”, pisze:

„Lotos przekwitł, nie ma już liści osłaniających przed deszczem. Chryzantema, choć przekwitła, wciąż zachowuje gałązki dumne wobec szronu”.

(Przekład własny)

Su Shi dostrzega piękno nie tylko w rozkwicie, ale również w zdolności zachowania siły i godności wtedy, gdy nadchodzą trudniejsze warunki. W chińskiej poezji chryzantema stała się ponadto symbolem prostego życia, niezależności i wewnętrznej wolności.

Nic dziwnego, że chryzantema stała się w Chinach symbolem człowieka szlachetnego, który potrafi zachować własne zasady i wewnętrzną równowagę niezależnie od okoliczności. 

W polskiej tradycji chryzantema jest przede wszystkim kwiatem listopadowym. Zanosimy ją na groby bliskich, a jej obecność towarzyszy zadumie nad przemijaniem i pamięcią o tych, którzy odeszli.

Zwyczaj ten ma również praktyczne uzasadnienie. Chryzantemy kwitną późną jesienią, są dostępne w wielu odmianach i kolorach, a część z nich dobrze znosi chłodne warunki.

W Chinach chryzantema należy natomiast do Czterech Szlachetnych Roślin, obok śliwy, orchidei i bambusa. Każda z nich symbolizuje określone cechy charakteru, cenione w tradycyjnej kulturze chińskiej.

Szczególne miejsce chryzantema zajmuje podczas święta Chóngyáng, czyli Święta Podwójnej Dziewiątki, obchodzonego dziewiątego dnia dziewiątego miesiąca księżycowego. Dziewiątka jest w chińskiej tradycji najwyższą liczbą Yang, a jej podwojenie dało świętu nazwę: Chóngyáng oznacza dosłownie „podwójne Yang”. Liczba ta niesie również symbolikę długiego życia, ponieważ jiǔjiǔ (九九), „dziewięć dziewięć”, brzmi tak samo jak 久久, czyli „długo, bardzo długo”. Tradycyjnie podziwiano wtedy kwitnące chryzantemy, odbywano spacery po wzgórzach i pito wino chryzantemowe, któremu przypisywano właściwości sprzyjające długowieczności. Z czasem święto stało się również okazją do okazywania szacunku osobom starszym.

Ta sama roślina może przywoływać dwa pozornie przeciwstawne obrazy: przemijanie i pragnienie długiego życia. Oba jednak odnoszą się do tego samego naturalnego cyklu.

Kwiaty chryzantemy, znane w chińskim ziołolecznictwie jako Ju Hua, zajmują ważne miejsce w klasycznych tekstach materia medica.

W Shennong Bencaojing, Mingyi Bielu, Bencao Shiyi i innych dziełach odnajdujemy różnorodne opisy jej właściwości oraz zastosowań. Szczególnie interesujące są powracające w nich odniesienia do zachowania sił życiowych i długowieczności. To kolejny przykład tego, jak w dawnych Chinach obserwacja przyrody łączyła się z rozumieniem właściwości roślin leczniczych.

Więcej o tradycyjnym zastosowaniu Ju Hua pisałam już wcześniej w artykule „Ju Hua – kwiaty chryzantemy”.

Wracając do Shuāngjiàng, warto jeszcze raz spojrzeć na chryzantemę rosnącą w chłodnym październikowo-listopadowym ogrodzie.

Wokół niej przyroda stopniowo się wycisza. Drzewa tracą liście, owady szukają schronienia, a poranki coraz częściej przynoszą pierwsze przymrozki. Tymczasem chryzantema właśnie teraz rozwija swoje kwiaty. Dawni Chińczycy dostrzegali w tym symbol szczególnej siły – zdolności zachowania własnego rytmu i rozkwitania wtedy, gdy nadchodzi właściwy czas.

Być może właśnie dlatego chryzantema stała się w chińskiej kulturze czymś więcej niż tylko ozdobną rośliną. Przypomina, że dojrzewanie nie zawsze oznacza przemijanie, a późny rozkwit może być równie piękny jak ten, który przychodzi wiosną.

Pin It on Pinterest

Share This